Joseph Freiherr von Eichendorff żył i tworzył w epoce brzemiennej w wielkie wydarzenia nie tylko polityczne i społeczne, lecz również kulturalne, artystyczne oraz literackie. W Polsce była to epoka największych arcydzieł literackich i zrywu listopadowego, w Niemczech – lata działalności Johanna Wolfganga Goethego i Fryderyka Schillera.

Joseph Karl Benedikt baron von Eichendorff urodził się 10 marca 1788 roku w rodzinie arystokratycznej, od kilku pokoleń osiadłej na Śląsku, ale wywodzącej się z Bawarii. W postępowaniu i poglądach Eichendorffa nie znajdujdujemy nic lub bardzo niewiele arystokratycznego; żadnych cech typowych dla tej warstwy spolecznej. Z powodu degradacji majątkowej, poza latami dzieciństwa i młodości, życie jego nie odbiegało od zubożałej szlachty, której jakże często zaglądały do oczu głód i niedostatek materialny.

Baron Eichendorff nie wstydził się o tym pisać w utworach autobiograficznych i w listach. Dobra rodziców, odziedziczone po przodkach, mieściły się na Morawach i na Górnym Śląsku. Posiadłością rodzinną były Łubowice pod Raciborzem. Do Eichendorffów należały również wsi Radoszowy, Sławików oraz dobra Toszek z 16 gospodarstwami rolnymi i leśnymi.

Rodzina cieszyła się dość krótko dobrobytem. Ojcu brakowało zdolności dobrego gospodarowania i zarządzania majątkiem. Po śmierci ojca, Adolfa, trzeba było część dóbr oddać za długi, a po śmierci matki, Caroliny z domu von Kloch przepadły wszystkie pozostałe posiadłości.

Joseph von Eichendorff przyszedł na świat w okazałym, barokowo-rokokowym pałacu łubowickim, usystuowanym na wzgórzu i otoczonym dużym parkiem z widokiem na urocze pagórki. Posiadłość liczyła 240 hektarów użytkowych gruntów. Pobliskie Łubowice zamieszkiwała głównie ludność polska (68 mieszkanców) i ona to w przeważającej mierze stanowiła slużbę i pracowników baronostwa Eichendorffów.

Pierwszym wychowaniem i nauką domową Josepha i o półtora roku starszego brata Wilhelma kierowali dwaj miejscowi duchowni: proboszcz Bernard Heinke i wikary Paweł Ciupke. Regularna nauka szkolna rozpoczęła się dla Eichendorffa dopiero w trzynastym roku życia. Wraz z bratem Wilhelmem uczęszczał do katolickiego gimnazjum św. Mateusza we Wrocławiu (1801-1804) i mieszkał w konwikcie św. Józefa, prowadzonym przez księży. Po złożeniu egzaminów końcowych blisko rok bracia pozostali jeszcze we Wrocławiu uczęszczając jako wolni słuchacze na wykłady w tamtejszym uniwersytecie, przygotowując się do regularnych studiów prawniczych. Oprócz pierwszej miłości (do Karoliny Pitsch) lata wrocławskie zaowocowały u Josepha pierwszymi próbami literackimi oraz zainteresownaiami teatralnymi i muzycznymi. Jednak nie uczelnia śląska stała się miejscem studiów młodych Eichendorffów, lecz sławny uniwersytet w Halle. Równolegle do edukacji prawniczej student z Łubowic kontynuował zainteresowania literackie i teatralne. Miasto bylo wtedy liczącym się ośrodkiem romantyków. Pod koniec 1805 r. ukazał się drukiem pierwszy tom słynnych “starych pieśni niemieckich” Achima von Arnim i Clemensa Brentano “Czarodziejski róg chłopca” (“Des Knaben Wunderhorn”). W Halle Eichendorffowie poznawali dzieła Ludwika Tiecka, Novalisa i dalsze utwory Goethego i Schillera. Popularne były tez komedie Moliera.

W sierpniu 1806 r. nadeszły oczekiwane wakacje i powrót do domu. Wydarzenia dziejowe sprawiły, że pobyt braci u rodziców przedłużył się blisko o rok. Po klęsce armii pruskiej pod Jeną Napoleon polecił zamknąć uniwersytet w Halle. Wojska francuskie zajęły również Śląsk. W pałacu Eichendorffów zaczęto już “pakować srebra i lepszą bieliznę”. Grupy bawarskich żołnierzy, sprzymierzone z Francją zaczęły plądrować Łubowice. Grabieży zapobiegła powódź. Wieś i pałac zostały odcięte od świata. Joseph i Wilhelm postanowili dokończyc studiów. Wybór padł na uniwersytet w Heidelbergu, uczelnię o dużych tradycjach, także śląskich. Decyzja okazała się niezwykle trafna nie tylko dla prawniczej czy urzędniczej kariery Eichendorffów, lecz przede wszystkim dla przyszłego poety. Urokliwy Heidelberg nad Neckarem był wówczas kwitnącym centrum ruchu romantycznego i artystycznego. Jego aktywnym uczestnikiem i współtwórcą stał się wnet młody przybysz z Łubowic. Tu zaczął ogłaszać drukiem swoje wiersze, na razie pod pseudonimem Florens.

W kwietniu 1808 obydwaj bracia odbyli miesięczną podróż do Paryża. Oprócz zwiedzania zabytków i wypadów w okolice dla profesora Görresa w bibliotece cesarskiej sporządzali wyciągi z materiałów rękopiśmiennych na temat staroniemieckiego piśmiennictwa.

Z początkiem maja powrócili do Heidelbergu, lecz studiów nie ukończyli i nie uzyskali dyplomu, chociaż według opinii Józefa Eichendorffa – tamtejsza uczelnia byla “typowym uniwersytetem do pracy”. Spieszyli przez Wiedeń do Łubowic, aby pomóc staremu ojcu w zarządzaniu majątkiem. Joseph zaręczył się wtedy z Luizą von Larisch, córką zubożałego ziemianina z sąsiedniego Pogrzebienia (1809), kontynuował twórczość literacką i zbieracką (folklorystyczną). Z ust miejscowych informatorów spisywał baśnie i podania górnośląskie (1808/1810).

Mimo, że poznał z bliska zły stan ojcowskiej gospodarki i mógł go nieco podreperować przez małżenstwo z Julią hrabina Hoverden, nie uległ namowom rodziców i pozostał wierny młodziutkiej Luizie.

Od 1809 r. w sposób widoczny rosło zubożenie rodziny Eichendorffów. Głównie moratorium rządu, ogłoszone wtedy, przyhamowało bankructwo majątkowe właścicieli Łubowic. Zimę 1809-1810 obydwaj bracia spędzili w Berlinie. Poznali tam wielu sławnych ludzi, m.in. filozofa Johanna Fichtego, dramatopisarza Henryka Kleista i wielu innych.

W połowie kwietnia 1810 r. bracia byli znowu w stronach rodzinnych. Rosnące długi rodziców każą im planować sprzedaż dóbr, decydują też, aby synowie ukończyli studia prawnicze i zdobyli zawód.

W Wiedniu po uzyskaniu zgody na studia “drogą nauki własnej”, bez zapisywania się na uniwersytet, zdawali egzaminy z wynikami bardzo dobrymi i w rezultacie każdy z braci uzyskał dyplom prawniczy.

Po ukończeniu studiów bracia, nie mogąc już liczyć na pomoc finansową z domu, szukali stałej pracy zarobkowej, ponieważ pisanie nie gwarantowało wystrarczających środków utrzymania.

Joseph Eichendorff nie pozostawał obojetny wobec wydarzeń wojennych. Wstępuje jako ochotnik do wojska. Rozstaje się z bratem Wilhelmem, jak się okaże, na stałe. Nieudana kariera wojskowa spowodowana m.in. ubóstwem materialnym (nie stać go było na konia i mundur) rozczarowała go. W kwietniu 1815 Joseph Eichendorff poślubil we Wrocławiu Luizę von Larisch, nie otrzymawszy na ślub zgody rodziców. Długa kariera urzędnicza Josepha von Eichendorffa zaczęła się krótkotrwałą pracą w nadkomisariacie wojennym w Berlinie. Nie czuł się tam dobrze, marzył o pracy w Wiedniu.

Za to stałą pracę w stolicy Habsburgów otrzymał brat Wilhelm. Poeta czynił starania o zatrudnienie jako profesor na uniwersytecie w Bonn i jako starosta (Landrat) w Rybniku i Pszczynie. Po śmierci ojca w 1818 r. zaczął się proces likwidacyjny majątku, zaś po śmierci matki w 1823 r. zlicytowane zostały “Arkadyjskie Łubowice” a nieco później pozostałe posiadłości. Berlin odmawiał Josephowi wynagrodzenia. W latach 1820-1822 Eichendorff pełnił obowiązki pomocnika przy pruskim Ministerstwie Oświecenia. Jesienią tego roku jako radca rządowy został oddelegowany do Ministerstwa Wyznań Religijnych w Berlinie, po czym w grudniu powrócił do Gdańska. W 1831 r. Eichendorff ponownie szturmuje w Ministerstwie Wyznań Religijnych o pracę. Są to czasy krwawych powstań wyzwoleńczych przeciwko burbońskiej restauracji w Paryżu i polskiego powstania listopadowego przeciwko Rosji. W tym czasie Eichendorff miał już 5 potomków, niestety 2 z nich umiera.

Na przełomie 1831 i 1832 r. Eichendorff został zatrudniony na okres 8 miesięcy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, nie był jednak zadowolony. Skarżył się na słabe zdrowie i srogi klimat Prus Wschodnich.

W 1838 r. hasło Eichendorff pojawia się w leksykonach i poradnikach. W popularnym “Deutsche Musenalmanach” na r. 1841 ukazała sie fotografia poety. Stale też powiększał się krąg wybitnych ludzi pióra, z którymi Eichendorff utrzymywał przyjazne kontakty.

Poważna choroba (zapalenie płuc z powikłaniami) zmusiła Eichendorffa do przejścia na emeryturę. Przyznano mu ją w lipcu 1844 r. gdy miał zaledwie 56 lat. W tym czasie Eichendorff tworzył nowe dzieła i z uwagą śledził wydarzenia historyczne. Na emeryturze znacznie poprawił się jego stan zdrowia. Był świadkiem krwawych rozruchów i barykad w Berlinie w 1848 r. Z rodziną schronił się najpierw w cudzym domu, a potem w Dreźnie i w Köthen koło Halle u córki, a po uspokojeniu nastrojów wrócił do Berlina.

W 1853 r. Eichendorff wziął udział w Berlinie w pogrzebie pisarza Ludwika Tiecka, który za życia wypowiadał krytyczne sądy o utworach poety z Łubowic. Ten ponoć wtedy jeszcze o tym nie wiedział. Krótko przed śmiercią prosił przyjaciela, aby znalazł mu pracę, “która by opłacila trud włożony” i mu “pasowała”. Ciężka choroba żony zmusiła rodzinę do przeniesienia się do Nysy i zamieszkania u córki Teresy. W grudniu 1855 psychicznie załamuje go śmierć żony. W Nysie pozostał aż do śmierci, która nastąpiła po krótkiej, ale ciężkiej chorobie zapalenia płuc. Umarł w dniu 26 listopada 1857 r.

Pochowano go następnego dnia na Cmentarzu Jerozolimskim w Nysie obok żony Luizy. 17 grudnia w Wiedniu odprawiono uroczystą mszę żałobną w jego intencji. Udział wzięło wielu pisarzy, wsród nich Franciszek Grillparzer, najwybitniejszy austriacki dramaopisarz.